Brunetka na walizkach
Mój projekt powinien rozpocząć się dwa tygodnie temu jak przekraczałam granicę polsko-niemiecką, ale ja nadal jestem leniwa i piszę tylko w momencie. gdy jestem w drodze. Jak narazie jestem w pociągu Kraków Główny- Przemyśl Główny, ale cel mojej podróży jest troszkę bliżej - Jarosław dokładnie Cząstkowice, gdzie spędze dwa najbliższe tygodnie. Wakacje? Nie tylko, jadę do pracy. Pola kukurydzy czekają na mnie brzmi ciężko, jak jest w rzeczywistości sama się przekonam. Już w Niemczech zorientowałam się że wyjazd do innej rodziny jest ciekawy i wiele się można nauczyć: punktualność i porządek, to na pewno zostanie mi po wyjeździe do ostatnim tygodniowym wypadzie. Teraz będzie dużo łatwiej, po pierwsze jadę do swojego chrzestnego, po drugie nie muszę używać innego języka. Każdy wyjazd ciągnie za sobą coś nowego jakąś psychologiczną ciekawostkę, zdjęcia i przemyślenia, które mam zamiar tu publikować. Mam nadzieje, że uda mi sie wytrwać jak najdłużej. Cząstkowice Witamy!



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz