wtorek, 10 września 2013

Shelter

Na ławce wysokości młodego drzewka rozmyślam i podziwiam las. Znów schowałam się przed światem w resztkach puszczy niepołomickiej.  Dzień wcześniej odkryłam w niej jeziorko. W tej chwili szelest liści splata się z dźwiękami pociągu i autostradą która przebiega jakieś 100m dalej. To ciekawe jak niedaleko zgiełku i naszych codziennych spraw można znaleźć miejsce odcięte od tego wszystkiego
 ... Znalazłam schronienie na tej drodze...

Czytając Igrzyska Śmierci las stał mi się jeszcze bliższy niż normalnie. Stał się ucieczką przed własnym sumieniem... How many secrets can you keep? ... Czuje lekki zapach sosen, który niesie wiatr... Chciałabym tu zasnąć z dala od reszty świata ..





środa, 28 sierpnia 2013

So wake me up when it's all over...

Nie wszyscy wiedzą, że aby zaznać klimatu choć nutę podobnego do mazurskich jezior, tu niedaleko Krakowa, wystarczy po prostu pojechać w stronę Wieliczki i odnaleźć miejscowość Brzegi. Mam ten przywilej i mogę tu przebywać dość często, ale nigdy, choć wiele razy sobie to obiecywałam, nie wstałam na wschód słońca. Podejrzewając, że znów nie wstanę po prostu nie poszłam spać oczekując na moment kiedy żegna się noc, a wita poranek. 
Nie ma nic piękniejszego niż witanie dnia nad jeziorem. Kiedy mgła podnosi się nad wodę niczym sukienka jutrzenki, a delikatne promienie odsuwają połacie ciemności jakie przyniosła noc. Jednym odgłosem jest pluskanie ryb w wodzie. Chłodne powietrze powoduje lekkie dreszcze jeśli będę miała okazję tu przyjść ponownie nie zapomne kubka gorącej aromatycznej kawy.
 
Sen przychodzi wtedy gdy wstaje dzień...
 I wanna breeze and an open mind
I wanna swim in the ocean
Wanna take my time for me
All me
 
Hope I get the chance to travel the world...

 

sobota, 10 sierpnia 2013

Come on, come on

Mijam nowa hutę brudne szare bloki ja widzę tu piękną historię zamieszki krwawe, agresję płacz, a wszystko o wolność słowa, religi a przede wszystkim o wolność sumienia.
Oni zasłużyli na pamięć.
Czy nas też będą pamiętać? jednostka dla jednostki czy jednostka dla ogółu?
Czy my poświęcimy swój spokój dla zapamiętania ?
Co możemy zrobić?


                      
You've got the words to change a nation
              but you're biting your tongue



sobota, 20 lipca 2013

Impossible.. A może jednak...


Powiedz im wszystko, co teraz wiem
Obwieść to całemu światu
Napisz to na tle nieba, że
Wszystko, co mieliśmy, teraz odeszło
Powiedz im, że byłem szczęśliwy
Moje serce jest złamane
Wszystkie moje blizny są otwarte
Powiedz im, że to, na co liczyłem byłoby
niemożliwe

Czasami jest się w cholernej bezsilności zwłaszcza jak na kimś nowo poznanym ci zależy. Zawsze jest taki moment, że jesteś zła
na siebie, bo dopuściłaś do tego, że ta osoba znalazła jakieś znaczące miejsce w twoim otoczeniu. Jednocześnie nic nie możesz poradzić będąc krótko w danym miejscu. A ja dojechałam tutaj, siedziałam, spacerowałam i zaczęłam się zżywać z pewnymi osobami. Nie jednej chciałabym ukazać choć trochę swojego kolorowego nieba. Ile razy zastanawiamy się co się stało z tymi ludźmi których spotkaliśmy, z którymi się śmialiśmy spędzaliśmy noce pod gwiazdami przepełnione rozmowami. Wiele z tych osób jest zagubionych i nie ma kto im ukazać odpowiedniej drogi. A ile z  tych osób ma szansę, ale jej nie wykorzystuje. Naprawdę nie jest trudno zmienić swoje życie wystarczy nie poprzestawać tylko na chęci. Wiele razy tu poczułam że mogłabym tu zostać tylko by zmienić chociaż jedną osobę. Nie zmienia to faktu, że wyjeżdżam w niedzielę z Cząstkowic i nic tego nie zmieni.
Wszystko jest teraz IMPOSSIBLE...A może jednak nie.

 

czwartek, 11 lipca 2013

Przemyślenia wcześniejszego dnia..

Ludzie się nie zmieniają jedynie poznajemy ich bardziej. Zmieniają przyzwyczajenia, zachowania, styl życia. Dzięki doświadczeniu którego nabywają, ale sami pozostają tacy sami.

Na dziś to tyle <3

środa, 3 lipca 2013

Zostawione za sobą...

TĘSKNOTA - to zawsze towarzyszy nam przy wyjazdach. Dom, rodzina, przyjaciele, druga połówka, ale również huśtawki, ławka pod drzewem, łóżko i wszystko co ma dla nas jakieś znaczenie. Nawet drzewo pod którym często siadamy ma dla nas wartość sentymentalną. Wspomnienia to to co trzyma nas myślami właśnie przy ludziach, miejscach, rzeczach, które są daleko. Ale czy przy wyjazdach nie ma problemu z zaufaniem? Czy nie jesteśmy podejrzliwi w stosunku do naszych bliskich?Bardzo często mamy bezpodstawne podejrzenia. Tak  jest też w codziennym życiu, nie jesteśmy pewni czy koleżanka/kolega nie obgaduje cię za plecami. Często zastanawiamy się nad wiernością swojego partnera.  Ale czy nie powinniśmy ufać bez względu na odległość? Siedzę często i zastanawiam się czy te wątpliwości nie świadczą o tym, że w rzeczywistości nie jestem dobrą przyjaciółką. Chowane wątpliwości mają ogromny wpływ na kontakty, gdyż jak kogoś podejrzewasz zaczynasz się zachowywać jakbyś miała powód do ataku na lojalność. Powinniśmy się bronić przed podejrzewaniem o tego typu rzeczy. Mimo, iż nie jest to łatwe. Podejrzliwość moim zdaniem bierze się z tęsknoty, gdy kogoś nie ma i nie odpisuje z częstotliwością równą jeden sms na minutę to myślimy, że nie jesteśmy dla niego ważni. Od jednej czarnej myśli łatwo przejść do drugiej, więc przeczuwamy najgorsze. Załamani bądź wkurzeni wlewamy w siebie te smęty.
Zwykle wszystko ustępuje w momencie spotkania czy rozmowy. Znika wszelkie rozgoryczenie , a ujawnia się nasze uczucie względem danej osoby.


Początki są...

Brunetka na walizkach

 Mój projekt powinien rozpocząć się dwa tygodnie temu jak przekraczałam granicę polsko-niemiecką, ale ja nadal jestem leniwa i piszę tylko w momencie. gdy jestem w drodze. Jak narazie jestem w pociągu Kraków Główny- Przemyśl Główny, ale cel mojej podróży jest troszkę bliżej - Jarosław dokładnie Cząstkowice, gdzie spędze dwa najbliższe tygodnie. Wakacje? Nie tylko, jadę do pracy. Pola kukurydzy czekają na mnie brzmi ciężko, jak jest w rzeczywistości sama się przekonam. Już w Niemczech zorientowałam się że wyjazd do innej rodziny jest ciekawy i wiele się można nauczyć: punktualność i porządek, to na pewno zostanie mi po wyjeździe do ostatnim tygodniowym wypadzie. Teraz będzie dużo łatwiej, po pierwsze jadę do swojego chrzestnego, po drugie nie muszę używać innego języka. Każdy wyjazd ciągnie za sobą coś nowego jakąś psychologiczną ciekawostkę, zdjęcia i przemyślenia, które mam zamiar tu publikować. Mam nadzieje, że uda mi sie wytrwać jak najdłużej. Cząstkowice Witamy!